Freitag, 6. Mai 2011

stan na starcie

jedno pocieszenie to to, ze fachowiec z banku wycenil toto-cos na wiecej jak wylicytowalismy.
ok, nasze nowe mieszkanie (jeszcze stare) wyglada... no tak:


zimowa licytacja. marzec 2011

no to sie jakos udalo toto-cos zlicytowac.
toto-cos to chyba bylo mieszkanie (kuchnia + izba) plus klop na klatce,

kiedys dawno dawno temu. chyba jak godulla jeszcze kleofasem rzadzil. bo teraz w srodku to rudera. ja to bym sie moze i do tego tak po prostu wprowadzil, ale nie - remont musi byc.


z dworu od ulicy, typowo ale jakos tak fajnie mimo zimy:

klatka tez cacy. widzielismy pare innych. ta "nasza" jest ok. nawet drzwi do familoka nowe i domofon jest!